Siedem najlepszych przynęt na późne lato i wczesną jesień

2018-08-31
Siedem najlepszych przynęt na późne lato i wczesną jesień


Ileż to przyjemnych chwil spędzimy z paczką znajomych wylegując się na plaży w upalnie lipcowe dni podziwiając… wspaniałe okoliczności przyrody, nad rzeką chłodząc się co trochę w jej nurcie czy nocą paląc ognisko nad jeziorem. Na pewno wiele. I na pewno wiele razy będziemy żałowali, że gdzieś w torbie, plecaku, czy bagażniku samochodu nie ma małego pudełka z przynętami.


Uważam, że warto na takie okazje mieć wyselekcjonowane siedem szczęśliwych i skutecznych przynęt by „przy okazji” pobytu nad jakąkolwiek wodą mieć szansę na chwilę skutecznego wędkowania. Dlatego też opiszę jakie są moje najlepsze wczesnojesienne przynęty na szczupaka, okonia, sandacza, bolenia, jazia i klenia.


1. Niekwestionowanym numerem jeden jest dla mnie obrotówka Mepps Aglia w rozmiarze dwa. Ciekawe, że skuteczna właściwie w każdym "malowaniu". Począwszy od Black Fury, przez popularną "biedronkę" na klasycznym miedzianym skrzydełku kończąc. Nie ma chyba wody, nad którą by się nie sprawdziła. Łowiłem na nią szczupaki, okonie, bolenie, klenie i jazie. Zdarzyło się zaciąć ryby, które na lekkim spinningowym sprzęcie wygrały walkę i nie chciały się nawet pokazać. Bez tej obrotówki na pewno nasze wakacyjne pudełko było by nie kompletne. 
Obrotówka Mepps
2. Kolejną przynętą będzie klasyczne kopyto, o mocnej pracy i naturalnych kolorach. W moim przypadku jest to Bekley Pulse Shad. Dlaczego akurat ta przynęta, skoro jest tyle innych na rynku? Prawdopodobnie przez rodzaj materiału z jakiego została wykonana. Ma dużą wyporność, wolno tonie i jest super skuteczna zarówno na płytkich jak i głębokich łowiskach. Obławianie przybrzeżnych trzcinowisk zaczął bym właśnie od tej gumy

Klasyczna przynęta

3. Tu zapewne zdziwię kilka osób, bo w moim pudełku znajdzie się również miejsce dla cykady. Długo nie mogłem się przekonać do tej przynęty, jednak kiedy już tak się stało, na stałe zagościła w moim wędkarskim arsenale. Cykada skusi szczupaka, sandacza, okonia, klenia, jazia czy pstrąga. Dodatkowo dzięki trzem otworom do mocowania agrafki, może lekko lusterkować, mieć średnią boczną pracę, albo mocno i agresywnie pracować podczas podciągania.
Poprowadzić można ją zarówno w opadzie jak i po łuku w rzece. Możliwości jest bez liku!
Przynęta Cykada Spinmad

4. Kolejną przegródkę w moim pudełku zajmie niepozorna, drobna jaskółeczka. Pierwszą dostałem od kolegi ze wskazówką, że to „killer”. Łowiłem na nią okonie i jako przynęta na te ryby została u mnie zaszufladkowana. Okazało się jednak, że po pewnym czasie zdarzyły się przyłowy takich gatunków jak jaź, kleń, czy sandacz. Latem testując ją na górskich wodach złowiłem kilka pięknych pstrągów i do dnia dzisiejszego ma u mnie pewne miejsce podczas każdego wypadu na ryby.
Berkley jaskółka

5. Czym by było wędkarskie pudełko bez dobrego, uniwersalnego woblera. W moim wakacyjnym, swoje miejsce „obronił” Yoda z firmy Hunter. Jak większość woblerów tej firmy to małe arcydzieło. Wyróżnia się jednak swoją wszechstronnością. Wąski o migotliwej pracy, złowi właściwie każdy gatunek, który można łowić na spinning. Od klenia w zakrzaczonej rzeczce, przez pstrąga w górskim strumieniu, po okonia przy wakacyjnym pomoście.

Skuteczny, uniwersalny wobler

6. Teraz jedna z przynęt, która niemal wdarła się siłą w moje wędkarstwo i swoją skutecznością udowodniła swoje stałe miejsce wśród innych „killerów”. To niewielki wirujący ogonek z firmy Spinmad. Kupiłem go aby móc „wydłubać” pstrąga na „mojej” rzeczce, do którego nie mogłem dotrzeć inną przynętą. Później zacząłem łowić na niego okonie i klenie. Świetnie i daleko lata, można ją poprowadzić na różnych głębokościach i jest mega skuteczna.
Bardzo skuteczna przynęta do precyzyjnego łowienia

7. Ostatnią przegródkę w moim pudełku zajmuje klasyczna wahadłówka firmy Polsping. Moją ulubioną jest Mors. Można nią daleko i celnie rzucić i obłowić każdą warstwę wody. Jej budowa sprawia, że dość łatwo kieruje się ku powierzchni i jest potwornie skuteczna na płytkich łowiskach, świetnie trzyma się nurtu a w głębokich dołach można ją poprowadzić super wolno i przez to dłużej prezentować w pobliżu potencjalnych stanowisk ryby. A te naprawdę lubią ten model :)
Wahadłówka Abu

Muszę się przyznać, że mój „wakacyjny” zestaw jest ze mną cały rok. Jeździ gdzieś w bagażniku i często ratował mi wędkarski wyjazd. Dlaczego? Z prostego powodu. Te przynęty pozwolą złowić każdy gatunek ryby, są skuteczne i uniwersalne. Polecam każdemu by przygotował sobie takie pudełko, w razie potrzeb modyfikował, ale zawsze miał je przy sobie. Może się bowiem przydać w każdej i to czasem najmniej oczekiwanej chwili.

Pokaż więcej wpisów z Sierpień 2018
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Informacje o przechowywaniu danych zgodnie z RODO znajdziesz w naszej polityce prywatności
Zamknij
pixel